Posiadałem już parę wózków dziecięcych, zawsze po odchowaniu mojego dziecka, oddawałem wózki do komisu. Za parę miesięcy okazywało się że moja żona jest w ciąży z następnym dzieckiem. Fakt oddania wózka nie smucił mnie zbytnio, stać mnie było na następne wózki, a gdy wiedziałem że pomogłem biedniejszym rodzinom, oddając wózki do komisu, nie zwykle mnie cieszył. Dzięki moim doświadczeniom nauczyłem się, że im więcej wózek ma tak zwanych bajerów tym lepiej. Bo do większej ilości rzeczy się przydaje, szkoda tylko ze takie bajery, automatycznie powiększały cenę wózków. Niestety tak to już jest. Faktem było że wydanie większej sumy pieniędzy, na dobrej jakości wózek. Zwracał się w szybkim czasie. Gdyby było inaczej, na pewno nie bawiłbym się w kupno droższych wózków. Jednak nie dajmy się zwieźć tanim innowacją. Patrzy na stan faktyczny wózka, dopiero wtedy możemy ocenić czy naprawdę wart jest swoich pieniędzy. Jeśli jest inaczej to lepiej kupić wózek solidnie wykonany, aczkolwiek z mniejszą ilością udogodnień.